Po latach gry w czwartej lidze klub z Lubania zakotwiczył się w rozgrywkach klasy okręgowej. Na tym szczeblu Łużyce stawiają głównie na wychowanków i piłkarzy z najbliższych okolic. Ci mają szansę się ogrywać, aby w przyszłości wygrać rozgrywki. W klubie zarówno piłkarze jak i działacze mają nadzieję, że stanie się to już w niedalekiej przyszłości. W osiągnięciu tego celu ma pomóc Łużycom strategiczny sponsor, z którym klub w marcu podpisał umowę. Mowa o Łużyckich Kopalniach Bazaltu SA. - Rozmowy trwały bardzo długo, ale ostatecznie zakończyły się sukcesem. Wierzę, że współpraca przyniesie obustronne korzyści - przyznał prezes Łużyc Jan Hofbauer. Wprawdzie wysokość kwot jakie firma ma przekazać klubowi nie została podana do publicznej wiadomości, ale z pewnością nie jest symboliczna. Nazwa klubu została bowiem rozbudowana i obok członu Łużyce pojawi się ogniwo Bazalt. Ponadto na zebraniu klubu, które odbyło się w miniony piątek, szefa firmy Tadeusza Jęczmionka jednogłośnie wybrano honorowym prezesem Łużyc. Ponadto do zarządu klubu dokooptowano dwóch nowych członków - Sławomira Stanowskiego i Andrzeja Korościka. Ten drugi jest prezesem grającego w grupie III B klasy LZS Radogoszcz, z którym klub z Lubania ma podpisaną umowę partnerską. Na jej zasadzie piłkarze, którzy nie będą mieli szansy ogrywać się w pierwszej drużynie Łużyc będą mogli występować w klubie z Radogoszczy i odwrotnie.
Podczas zebrania nie zabrakło także burmistrza miasta Lubań Konrada Rowińskiego, który nie krył sympatii dla klubu. Zarówno on, jak i Tadeusz Jęczmionek na znak współpracy i sympatii otrzymali od przedstawicieli Łużyc pamiątkowe koszulki z nazwiskami. Na zebraniu zaprezentowano także nowe stroje, w których zespół wiosną będzie występował w rozgrywkach. Czy w nich już za kilka miesięcy zespół znad Kwisy zapewni sobie awans do czwartej ligi? Może to okazać się trudne. Po rundzie jesiennej Łużyce - Bazalt tracą do prowadzącego Piasta Dziwiszów 9 punktów, a do drugiej Nysy Zgorzelec 7. - Choć zadanie do łatwych należeć nie będzie, to powalczymy - zapewniają piłkarze.


