Gospodarze od początku spotkania grali bardzo bojaźliwie, natomiast lubanianie w pierwszym kwadransie mieli trzy okazje bramkowe. Najpierw Żyłkowski lobował Damiana Powiertowskiego, a piłka przeleciała tuż obok słupka, natomiast po chwili Bojdziński przestrzelił w stuprocentowej sytuacji. W 14. minucie golkiper Olimpii wygrał pojedynek z Jakimowiczem. W odpowiedzi po akcji Dudy Bartosz Sobota za długo zwlekał z oddaniem strzału.
Niestety dla miejscowych w 22. minucie powstało ogromne zamieszanie w polu karnym gospodarzy i stało się ich nieszczęście. Pietrzykowski wybił piłkę do środka i podał ją Mazurowi, który nie miał kłopotów z 9. metrów z pokonaniem Powiertowskiego.
W 25. i 32. minucie strzałami z dystansu Tomasz Sobota próbował pokonać Jańczyka, jednak ten był na posterunku. Tuż przed końcem pierwszej połowy Bartosz Sobota zakręcił obroną gości, ale jego strzał z narożnika wyłapał golkiper przyjezdnych.
Po przerwie goście w 47. minucie mogli podnieść rezultat spotkania po kolejnym błędzie obrony Olimpii, ale Powiertowski złapał mocne uderzenie Lużyńskiego. W 55. minucie mogło być 1:1, ponieważ sędzia wskazał na wapno za zagranie piłki ręką Modzelewskiego w polu karnym. Do piłki podszedł Bieńkowski i huknął wysoko ponad poprzeczkę. To szybko się zemściło. Kuk musiał ratować się faulem i arbiter podyktował jedenastkę dla Łużyc-Bazaltu. Mazur zupełnie nie dał szans Powiertowskiemu i Łużyce wyszły na prowadzenie 2:0. Do końca wynik się już nie zmienił i goście w pełni zasłużenie wywieźli z Kamiennej Góry komplet punktów.
Olimpia Kamienna Góra - Łużyce Lubań 0:2 (0:1)
Olimpia: D. Powiertowski - Pietrzykowski, Kuk, Wojciechowski, Kwaśniewski, T. Sobota, Bieńkowski (65 Kwiecień), Duda, P. Powiertowski, B. Sobota, Mittelstadt.
Łużyce: Jańczyk - Andruchów, Malinowski, Modzelewski, Czuchryta, Mazur, Mandżejewski (46 Fereniec), Żyłkowski, Jakimowicz, Bojdziński, Lużyński (55 Nir).
Kategoria:
seniorzy


