Łużyce w pełni kontrolowały mecz w Jędrzychowicach i pokonali tamtejszy Apis 4:1 (2:0).
Broniący się przed spadkiem Apis do meczu z faworyzowanymi Łużycami przystąpił do meczu bez trzech podstawowych zawodników i praktycznie z góry był skazany na porażkę. – Za granicą przebywa trener Szczęsny, Tomek Grabowski pauzuje za kartki, a Mariusz Piosna jest kontuzjowany – wyliczał prezes miejscowych Sławomir Makutynowicz. Zawody ustawił gol strzelony już w 4 min przez Misiurka. W dalszej części spotkania goście prowadzili grę i w 25 min podwyższyli wynik. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Misiurek, a Kędzierski na raty zmusił Szymeckiego do kapitulacji. Przed przerwą nadzieje miejscowym na korzystny wynik mógł dać Łazarewicz, lecz z bliska fatalnie przestrzelił. Obraz gry nie uległ zmianie po przerwie, a ozdobą tej części meczu były trafienia Babycha i Andruchowa. Ten pierwszy w 58 min z narożnika pola karnego obok bezradnego Szymeckiego uderzył w długi róg, a Andruchów ustalił rezultat strzałem pod poprzeczkę z 16m po wrzutce z narożnika boiska Misiurka. Na otarcie łez gola dla Apisu strzelił w zamieszaniu Słobodzian.
Fotki z meczu - zobacz.
ŁUŻYCE: Grebenyuk – Modzelewski, Andruchów, Gustafiak, Czuchryta, Malinowski, Mandżejewski (46 Sudnik), Mazur (70 Krakówka), Misiurek, Kędzierski, Babych.
W innych meczach:
Olimpia Kamienna Góra - Gryf Gryfów
Śl. 1:1 (!)
Sparta Zebrzydowa - Twardy Świętoszów 2:0 (!) - foto
Piast Zawidów - Pogoń Markocice 1:1
Chrobry Nowogrodziec - Piast Bolków 1:0
Automatyka Bolesławiec - Granica Bogatynia 3:3
Czarni Lwówek Śl. - Włókniarz Mirsk 0:1
Lotnik Jeżów Sudecki - Orzeł
Lubawka 7:1


