Spotkanie Łużyc z Gryfem nie było
jedynym meczem rozegranym w sobotę. Sprawdziliśmy co działo się na innych
boiskach. Powody do radości mieli piłkarze Twardego, Pogoni, Olimpii oraz Włókniarza.
Czarni Lwówek - Twardy Świętoszów 1:3 (0:2)
Ciekawie było w Lwówku Śl., gdzie Czarni rozgrywali szlagierowy mecz z Twardym
Świętoszów. Zawody rozpoczęły się fantastycznie dla gości, bowiem już w 10 min
Bałut przejął piłkę na 20m i bez namysłu huknął nie do obrony. Czarni mogli
wyrównać 5min później. W sytuacji sam na sam Wrona jednak przestrzelił. Ta
sytuacja zemściła się na gospodarzach w 23 min kiedy piłkę głową do Iskrzaka
zgrał Bałut, a ten z 25m strzelił w okienko. – Prowadziliśmy grę, a rywalom
wychodziły życiowe strzały. Udało nam się złapać kontakt, lecz szybko
zostaliśmy skarceni i mimo ambitnej postawy przegraliśmy. Dobry mecz rozegrał
bramkarz Twardego i zarówno jemu, jak i całej drużynie gości należą się
gratulacje – przyznał trener Czarnych Jan Wrona.
Piast Bolków - Pogoń Markocice 2:4 (2:3)
Bolkowianie przegrali mecz na własne życzenie. Ich postawa w obronie
pozostawiała wiele do życzenia, a w pierwszej części gole tracili po stałych
fragmentach gry. Mimo to Piastowi nie można odmówić ambicji, gdyż dwukrotnie
zdołali doprowadzić do remisu (gole Korendała i Klimka). Konsekwentniej grała jednak Pogoń i po zdobyciu
trzeciego gola kontrolowała obraz gry. Wynik ustalił pozyskany zimą Grzegorz
Molka, który głową zamknął dośrodkowanie Bregina. Wcześniej do siatki Piasta trafiali Deszcz, Słomiak oraz Bregin.
Olimpia KG - Sparta Zebrzydowa 3:1 (1:1)
Do przerwy w Kamiennej Górze pachniało sensacją, bo ostatnia w tabeli
Sparta remisowała z liderem 1:1. Przyjezdni po strzale głową Wichowskiego od 20
min prowadzili 1:0. W 35 min G. Kraszewski z rzutu karnego strzelił w słupek,
do futbolówki dopadł jednak Bieńkowski i był remis. – W pierwszej części
mogliśmy prowadzić różnicą dwóch goli, ale zagraliśmy nieskutecznie. To
zemściło się na nas po przerwie – przyznał prezes zebrzydowian Zbigniew Mitera.
Goście trzymali się dzielnie do 72 min. Wówczas Gawlik wykorzystał podanie od
Mazura i nie zmarnował sytuacji sam na sam z Trojanowskim. W 74 min
Pietrzykowski z 30m huknął w słupek, a minutę później dośrodkowanie Kuka na
gola zamienił G. Kraszewski. Wygrana Olimpii mogła być okazalsza, lecz piłka po
uderzeniu Ł. Kraszewskiego trafiła w słupek.
W ostatnim z dzisiejszych spotkań Włókniarz Mirsk zwyciężył Orła Lubawka 3:1
(1:0). Bramki w tym spotkaniu strzelali: 1:0 Gajewski (40), 2:0 B. Morzecki
(50), 2:1 P. Kopeć (80-karny), 3:1 Józefiak (90+1).
Niedzielne wyniki:
BKS Bobrzanie II Bolesławiec - Piast
Zawidów 2:2 (0:1)
Apis Jędrzychowice - Lotnik Jeżów Sudecki 2:2 (2:2)
Chrobry Nowogrodziec - Granica Bogatynia 2:0 (1:0)


